4 odpowiedzi na pytania czytelników

Dzisiaj postanowiłem odpowiedzieć na kilka pytań dot. spółdzielni socjalnych od czytelników tego bloga. Dowiesz się m.in. czy są ograniczenia w zakresie przedmiotu działalności spółdzielni? W jaki sposób spółdzielcy mogą zabezpieczyć się przed defraudacjami zarządu? Czy – by prowadzić spółdzielnię socjalną – trzeba mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą? Jakie są skutki wystąpienia ze spółdzielni w kontekście wymogów skorzystania z dotacji?

Czym może się zajmować spółdzielnia socjalna? Czy są jakieś ograniczenia w tym zakresie?

Ustawa o spółdzielniach socjalnych nie zawiera żadnych ograniczeń dot. przedmiotu działalności spółdzielni. Warto pamiętać przy tym, że zgodnie z przepisami niektóre rodzaje działalności wymagają spełnienia szczególnych warunków – jest to tzw. działalność regulowana. Dotyczy to wszystkich przedsiębiorców niezależnie od formy prawnej prowadzenia firmy. Do działalności regulowanej zalicza się m.in.:

  • ochronę mienia i osób, obrót paliwami (wymagają koncesji),
  • odbieranie odpadów komunalnych, gospodarowanie odpadami (wymagają zezwolenia),
  • działalność w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi (wymaga licencji),
  • działalność w zakresie przechowywania dokumentacji osobowej i płacowej pracodawców o czasowym okresie przechowywania, prowadzenie agencji zatrudnienia (wymaga wpisu do odpowiedniego rejestru).

W jaki sposób mogę zabezpieczyć się jako spółdzielca przed defraudacjami pieniędzy z dotacji przez zarząd w porozumieniu z beneficjentem, który przyznał dotację?

Mhm.. ciężki temat 🙂 Zawsze można kontrolować zarząd i patrzeć mu na ręce, przy czym przypominam, że członek spółdzielni nie ma dostępu do wszystkich dokumentów w spółdzielni (pisałem o tym w dwóch poprzednich wpisach: cz. 1 i cz. 2).

Proszę przy tym pamiętać, że funkcje kontrolne i nadzorcze wykonuje w spółdzielni rada nadzorcza (a jeśli nie ma rady, to walne zgromadzenie). Przypominam też, że minimum 3 członków może żądać zwołania walnego zgromadzenia domagając się umieszczenia w porządku obrad walnego zgromadzenia dowolnej sprawy (w tym np. kontroli rozliczenia dotacji). Walne wówczas może np. oddelegować 2 osoby do szczegółowej kontroli lub można sprawdzić dokumentację na walnym.

Z drugiej strony, myślę, że jeśli już na etapie początkowym są tego rodzaju wątpliwości, to coś jest nie tak. Być może niewłaściwe osoby zostały wybrane do zarządu.

Jeśli mam już zarejestrowaną działalność gospodarczą, to by prowadzić spółdzielnię musze jeszcze znaleźć cztery osoby, które również muszą założyć działalność gospodarczą? Czy dobrze myślę?

Nie. Nie ma potrzeby, by członek spółdzielni prowadził działalność gospodarczą. Spółdzielnia socjalna nie jest formą współpracy przedsiębiorców – to nie jest spółka cywilna.

Spółdzielnia ma osobowość prawną (jest podmiotem praw i obowiązków w obrocie gospodarczym), czyli działalność gospodarcza prowadzi spółdzielnia jako osoba prawna, a nie poszczególni jej członkowie.

W opisywanej sytuacji potrzebujemy cztery osoby, które razem z osobą prowadzącą działalność gospodarczą założą spółdzielnię socjalną, przy czym minimum 3 osoby to muszą być osoby defaworyzowane na rynku pracy (np. bezrobotne czy niepełnosprawne).

Jakie są skutki prawne wystąpienia ze spółdzielni w kontekście dotacji?

To zależy o jakiej dotacji mówimy. Zakładam przy tym, że chodzi o sytuację, w której nie minął jeszcze termin wskazany w umowie o dotację, w którym jest obowiązek członkostwa danej osoby w spółdzielni. I tak:

  • jeśli mówimy o dotacji Funduszu Pracy lub Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, to dotacja podlega zwrotowi przez osobę bezrobotną / niepełnoprawną, która ją wzięła (zwykle jest tak, że dotacja z FP lub PFRON wnoszona jest w formie wkładu; w takiej sytuacji występującemu członkowi spółdzielni prawdopodobnie będzie przysługiwało prawo do wycofania wkładu, ale szczegóły w tym zakresie będą zależeć od postanowień statutu),
  • jeśli mówimy o dotacji z projektów unijnych, to wszystko zależy od postanowień umowy o wsparcie finansowe, którą podpisała spółdzielnia; z reguły jest tak, że dotacja podlega zwrotowi przez spółdzielnię, czasem w dalszej kolejności spółdzielnia może np. dochodzić tych środków od członka spółdzielni, czasem w sytuacji braku możliwości zwrotu środków przez spółdzielnię, projektodawca będzie dochodził tego zwrotu od członka spółdzielni (pod warunkiem, że zwrot dotacji został zabezpieczony / poręczony przez członka spółdzielni).

 

To tyle odpowiedzi na dzisiaj. Do przeczytania 🙂

4 odpowiedzi na pytania czytelników
Oceń ten wpis

Etykiety:,

5 komentarzy do “4 odpowiedzi na pytania czytelników”

  1. 23 marca 2015 na 00:49 #

    Jeżeli chodzi o kontrolę działalności zarządu: wszystko zależy od ludzi bo; żeby skontrolować, trzeba wiedzieć, jakie dokumenty, jak powinno być, czego szukać. Spółdzielnie w większości tworzą ludzie niewykształceni. A jeżeli jest taki zarząd, który ma coś do ukrycia i nie udostępni dokumentów…
    Żeby wyciągnąć konsekwencje, trzeba mieć dowody 🙁

    • Waldemar Żbik
      23 marca 2015 na 07:11 #

      Dzień dobry,

      Prawo spółdzielcze zawiera mechanizmy, które umożliwiają kontrolę zarządu. Oczywiście trzeba je znać, wiedzieć jak stosować i (zgadzam się) wiedzieć, czego szukać. Druga sprawa, że jeśli nasze pomysły są w mniejszości na walnym, to i tak zwykle stoimy na straconej pozycji. Jeśli nie uda się przeprowadzić rzetelnej i pełnej kontroli, to nie będziemy mieli argumentów, by przekonać pozostałych członków do naszego zdania.

      pozdrowienia,
      Waldek Żbik

  2. 28 maja 2015 na 13:03 #

    Dzień dobry,

    Mój komentarz jest również apelem o radę. Ja niestety miałam przykre doświadczenie, będąc członkiem SS oraz jej zarządu. I w sytuacji, kiedy zaczęły się dziać w spółdzielni nieprzyjemne rzeczy, absolutnie nie miałam wpływu na zwołanie walnego zgromadzenia, gdyż po stronie prezesa byli członkowie spółdzielni z jej rodziny. Jedyną, jak mi się wydawało, szansą wyjścia z zaistniałej sytuacji było zgłoszenie sprawy do naszego beneficjenta. W trakcie przeprowadzonej kontroli sprawa się wyjaśniła. Ja napisałam rezygnację z pełnienia funkcji wiceprezesa oraz wypowiedzenie z członkostwa spółdzielni z dniem zakończenia projektu (do którego jeszcze było prawie 2mies.). Ale po kontroli prezes po podpisaniu ze mną umowy zlecenia nawet nie dopuściła do jego wykonania oraz całkowicie odcięła mnie od pracy spółdzielni. Chociaż pobierała jeszcze pomostowe na mnie jako na członka spółdzielni.

    Minęło już prawie 8mies., a ja wciąż nie dostałam ani uchwały potwierdzającej moje odejście ze spółdzielni ani żadnej odpowiedzi na moje liczne pytania i prośby skierowane do prezesa spółdzielni. A w KRS się dowiedziałam, że spółdzielnia NIE zgłosiła mojego odejścia i w bazie wciąż jestem jej wiceprezesem!
    Kto jeszcze może skontrolować spółdzielnię w takiej sytuacji?

    Pozdrawiam,
    SW

Dodaj komentarz

Zabezpieczenie antyspamowe *