Jak przekonać urząd pracy do refundacji składek ZUS?

Dzisiaj zajmiemy się tematem odpowiedniego dobrania argumentów, by przekonać urząd pracy do refundacji składek ZUS w naszej spółdzielni socjalnej. Jest to sprawa dosyć nieoczywista, zwłaszcza, że jak pewnie wiesz, urząd może, ale nie musi zgodzić się na tego rodzaju wsparcie. Ważne jest jednak, by spółdzielnia zrobiła wszystko, co w jej mocy, czyli przynajmniej postarała się dobrać odpowiednie argumenty do tego, by przekonać urząd, ze warto zainwestować w konkretny podmiot. Ale po kolei…

Co powinieneś wiedzieć o refundacji składek ZUS w spółdzielni socjalnej?

Prawo do refundacji:

  • przysługuje przez 24 miesiące, a w połowie wysokości przez kolejne 12 miesięcy,
  • dotyczy składek ZUS liczonych od minimalnego wynagrodzenia (w tej chwili jest to kwota niecałych 600 zł na osobę na miesiąc),
  • dotyczy wynagrodzenia członków spółdzielni socjalnej – osób defaworyzowanych na rynku pracy zatrudnionych przez spółdzielnię.

Jeśli interesują Cię te podstawowe aspekty, zapraszam do przejrzenia tego wpisu.

Jak „się sprzedać”?

Przede wszystkim musisz zdawać sobie sprawę, że będziesz oceniany od pierwszego momentu, w którym zapytasz np. o dotacje dla spółdzielni socjalnej. Wiem, że wiele osób pyta w urzędzie o spółdzielczość socjalną i o dotacje. Z reguły nic z tego nie wychodzi, czasem również z przyczyn leżących po stronie osób bezrobotnych (nie zabrała się grupa, ktoś zrezygnował etc.), tym bardziej, że urzędy czasem też robią sporo, by zniechęcić.

Powinieneś więc od początku pokazać się jako osoba, która jest zdecydowana, wie czego chce i trzyma się ustaleń. Jeśli współpraca z Tobą będzie dla urzędu bezproblemowa (np. zamiast dzwonić co godzinę pytając o jakieś drobnostki przy przygotowaniu wniosku o dotacje, lepiej spisz pytania i umów się na spotkanie), to łatwiej będzie Ci się ubiegać o kolejną formę wsparcia (refundacje).

Jakich argumentów użyć?

Moim zdaniem dwa podstawowe argumenty, które możemy wykorzystać to argument finansowy i społeczny.

Argument finansowy, czyli co się bardziej opłaca

Nie znam dokładnych danych jaki odsetek jednoosobowych firm korzystających z dotacji jest zamykana po upływie 12 miesięcy. Słyszałem jednak, że zdarza się, że ponad ¾ takich działalności jest zamykana po tym okresie i wraca do rejestru osób bezrobotnych (dane z jednego z projektów z woj. mazowieckiego).

W takiej sytuacji w przypadku spółdzielni socjalnej refundacja może pozwolić na minimalizację takiego ryzyka, a tym samym na efektywniejsze wydawanie środków publicznych. Jest to to jednak dosyć przewrotne, bo opiera się na sile rozpędu (w pewnym uproszczeniu: dajcie nam pieniądze, bo już i tak nam daliście, i jak nam dacie drugi raz, to te pierwsze będą też efektywniej wykorzystane). Warto też dodać, że wysokość dotacji na jedną osobę w spółdzielni socjalnej jest mniejsza niż w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej, co może uzasadniać dodatkowe środki na refundację ZUS w przypadku spółdzielni socjalnej.

Z drugiej strony musimy pamiętać, że średni koszt ponownego zatrudnienia dla różnych instrumentów rynku pracy to ponad 11 tys. zł na osobę (dla zainteresowanych polecam sprawozdanie z efektywności podstawowych form aktywizacji zawodowej dostępne tutaj). Oznacza to, że przy korzystaniu z dotacji na założenie spółdzielni socjalnej (niecałe 15 tys. zł) może być ciężko przekonać urząd do angażowania kolejnych środków.

Argument społeczny, czyli spółdzielnia jako firma inna niż wszystkie

Warto też podkreślić, że spółdzielnia socjalna tworzy wartościowe miejsca pracy, zakorzenione lokalnie, w której pracownicy nie są tylko najemnikami, ale współwłaścicielami firmy mającymi znaczny głos w ważnych sprawach. Spółdzielnia z racji swojej istoty może stanowić naturalne miejsce odbudowy więzi międzyludzkich.

Z drugiej strony w ramach argumentu społecznego możemy podkreślać szerszy kontekst działania spółdzielni, w tym projekty realizowane (lub planowane) w zakresie pożytku publicznego, w szczególności ciekawe mogą być działania związane z aktywizacją zawodową osób bezrobotnych czy niepełnosprawnych (dajemy urzędowi pracy duże prawdopodobieństwo, że inwestując środki publiczne w naszą spółdzielnię przyczyni się do efektu mnożnikowego tzn. zostaną utrzymane nie tylko istniejące, ale powstaną także kolejne miejsca pracy).

O doborze argumentów

Zastanawiając się jakich konkretnie argumentów użyć, powinniśmy najpierw zebrać informacje nt. osoby, która będzie decydować o refundacji i dowiedzieć się, co jest dla tej osoby ważne. Następnie dobieramy argumenty w zależności od tego, z kim rozmawiamy. Pomoże nam też wczucie się w położenie tej osoby i refleksja nad tym, co jest brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji na jakie obszary pomocy będą wykorzystywane środki z Funduszu Pracy.

Jeśli rozmawiamy z osobą o naturze społecznika, wykorzystujemy argumenty społeczne. Jeśli rozmawiamy z osobą, która koncentruje się na efektywności form pomocy, musimy skupić się na argumentach finansowych.

Co jeszcze można zrobić?

Przynajmniej dwie rzeczy:

  • poszukaj sojuszników,
  • pokaż, że w innych miejscach przynosi to dobry efekt.

Urząd pracy wykonuje funkcje starosty w zakresie rynku pracy, więc możemy szukać sojuszników w starostwie. Uwaga jednak z takimi działaniami. Trzeba to robić ostrożnie i z wyczuciem, bo może to przynieść odwrotny skutek.

Nie musimy oczywiście ograniczać się do starostwa, ale może nam też pomóc np. wsparcie stabilnej organizacji pozarządowej z danego terenu, która niejako poręczy, że jesteśmy poważną firmą, też może nam pomóc.

Druga sprawa to oddziaływanie na ambicje – skoro w innym miejscu (gdzie konkretnie? Najlepiej w miejscu o podobnej specyfice do naszej) wsparcie z urzędu pracy przynosi pozytywne efekty (jakie konkretnie i to najlepiej w długiej perspektywie), to dlaczego nie może tak być u nas.

Czy to nam zagwarantuje sukces?

Oczywiście, że nie. Zachęcam jednak do przemyślenia tematu i dokładnego przygotowania się do rozmowy z urzędem pracy.

Czy można się spodziewać większych zmian w zasadach refundacji składek ZUS?

Plany dot. zmian w ustawie o spółdzielniach socjalnych zakładają, że refundacja składek ZUS w spółdzielniach socjalnych będzie obowiązkiem urzędu pracy, a nie tylko możliwością wsparcia. Trudno jednak wyrokować w tym momencie czy tego rodzaju postanowienia zostaną zaakceptowane i wejdą w życie.

[Aktualizacja 29.11.2018] Czas pokazał, że refundacja składek ZUS nie stała się obowiązkowa i w tym momencie raczej nic nie wskazuje, by tak miało się stać.

To tyle nt. przekonywania urzędu pracy do skorzystania z refundacji składek ZUS. A jakie argumenty zadziałały lub nie zadziałały w Twoim przypadku?

Oceń ten wpis

Etykiety:, ,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Zabezpieczenie antyspamowe *