Misz masz, czyli o korzyściach z członkostwa w spółdzielni socjalnej, formie udziału oraz egzekucji komorniczej wobec członka spółdzielni

W związku z pytaniami od czytelników bloga zajmiemy się dzisiaj trzema niezwiązanymi ze sobą tematami. Dowiesz się: Jakie korzyści i przywileje wynikają z członkostwa w spółdzielni socjalnej? Czy udziały muszą mieć formę pieniężną? Czy egzekucje komornicze prowadzone wobec członka spółdzielni socjalnej mogą stanowić zagrożenie i kłopoty dla spółdzielni?

Pyt. 1: Jakie korzyści i przywileje wynikają z członkostwa w spółdzielni socjalnej?

Odp.: Przede wszystkim będzie to kwestia zatrudnienia (przypominam, że obowiązkiem członka spółdzielni jest praca na jej rzecz, a obowiązkiem spółdzielni jest zapewnienie pracy swoim członkom) i pierwszeństwa w tym zatrudnieniu przed osobami spoza spółdzielni. W tej sprawie dużo zależy od kondycji konkretnej spółdzielni. Jeśli spółdzielnia nie ma możliwości gospodarczych, to zatrudnienie może być niezadowalające z p.w. członka spółdzielni.

Druga sprawa dotyczy faktu, że będąc członkiem spółdzielni socjalnej, mamy większy wpływ na sprawy spółdzielni i bierzemy udział w podejmowaniu kluczowych decyzji. Mamy bowiem prawo i obowiązek udziału w walnym zgromadzeniu, do którego kompetencji w prawie spółdzielczym zastrzeżone są najważniejsze dla spółdzielni sprawy (np. decydowanie o kierunkach rozwoju działalności, w spółdzielniach bez rady nadzorczej będzie to również na pewno wybór członków zarządu czy podejmowanie decyzji w sprawie wykluczenia i wykreślenia członków). O podejmowaniu decyzji przez walne zgromadzenie pisałem np. tutaj.

Trzecia sprawa będzie dotyczyć możliwości rozwoju i podnoszenia kwalifikacji zawodowych i interpersonalnych. Będąc członkiem spółdzielni zobaczysz też prowadzenie firmy nieco „od kuchni”. Można się w ten sposób sporo nauczyć.

Podsumowując, podkreślę jeszcze raz, że realne korzyści i przywileje zależą od konkretnej spółdzielni i (również) od naszego zaangażowania. To na pewno nie jest tak, że członkostwo w spółdzielni socjalnej jest łakomym kąskiem i można bez wysiłku np. zarabiać fajne pieniądze. Członek spółdzielni to więcej niż pracownik, ma – oprócz pewnych przywilejów i korzyści – więcej obowiązków i powinien być bardziej zaangażowany, bo pracuje w końcu we własnej firmie. Z drugiej strony trzeba też zauważyć, że członkostwo i praca w spółdzielni nie jest rozwiązaniem dla każdego. Jeśli ktoś po prostu szuka pracy, nie chce wykazywać większego zaangażowania, to lepiej poszukać pracy na etacie. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest takie proste, ale prowadzenie spółdzielni socjalnej również nie należy do zadań w stylu „bułka z masłem”.

Pyt. 2: Czy udziały muszą mieć koniecznie formę pieniężną, czy mogą to być również np. maszyny, byle były przeliczone na formę pieniężną? Trudno znaleźć jednoznaczną interpretację.

Odp.: W tej sprawie w zasadzie nie mam wątpliwości. Udział musi mieć charakter pieniężny, dlatego że:

  • jest wielkością liczbową określoną w statucie (zgodnie z art. 5 § 1 ust. 3 prawa spółdzielczego statut powinien określać wysokość i ilość udziałów, które członek obowiązany jest zadeklarować; wymóg ten byłby nie do spełnienia, jeśli spółdzielcy mieliby wnosić maszyny czy urządzenia w formie udziału),
  • prawo spółdzielcze mówi o wpłatach na udziały (dla dociekliwych: np. art. 21. Członek spółdzielni nie może przed ustaniem członkostwa żądać zwrotu wpłat dokonanych na udziały…); również w tym wypadku nie dałoby się spełnić tego wymogu, jeśli udział miałby charakter niepieniężny.

Charakter rzeczowy mogą mieć z kolei wkłady. O różnych formach zaangażowania kapitałowego członków pisałem tutaj.

Pyt. 3: Czy egzekucje komornicze prowadzone wobec członka spółdzielni socjalnej mogą stanowić zagrożenie i kłopoty dla spółdzielni?

Odp.: Generalnie nie ma możliwości, by komornik np. zajął konto spółdzielni w kontekście długów członka spółdzielni. Spotkałem się, co prawda, z taką sytuacją, ale wynikała ona z pomyłki pracownika banku i po złożeniu wyjaśnień, zablokowanie środków na pokrycie długu zostało cofnięte.

W tym kontekście wart uwagi jest jednak art. 27 prawa spółdzielczego (a szczególnie trzy jego paragrafy), z którego wynika, że:

  • wierzyciel członka nie może dochodzić zwrotu długu z udziału członka (art. 27 § 2. Wierzyciel członka może uzyskać zaspokojenie z jego udziałów dopiero z chwilą ustania członkostwa),
  • wierzyciel (przy spełnieniu określonych wymogów) może dochodzić zwrotu długu z wkładu członka (art. 27 § 3. Jeżeli egzekucja z innego majątku członka okaże się bezskuteczna, a przepis szczególny nie stanowi inaczej, wierzyciel członka może skierować egzekucję do wniesionych przez członka wkładów (…)),
  • w przypadku zajęcia wkładów stanowiących środki produkcji, spółdzielnia ma pierwszeństwo ich nabycia (art. 27 § 4. W razie zajęcia przez wierzyciela członka wkładów stanowiących środki produkcji, spółdzielni służy prawo pierwszeństwa ich nabycia w postępowaniu egzekucyjnym).

Pomijając tą jedną sytuację (członek, wobec którego prowadzone jest postępowanie egzekucyjne, wniósł wkłady do spółdzielni, które są istotne dla możliwości prowadzenia działalności gospodarczej lub jej zakresu) egzekucja komornicza wobec członka nie będzie stanowiła zagrożenia dla spółdzielni.

Z drugiej strony musimy pamiętać, że tego rodzaju sytuacja będzie skutkować zajęciem wynagrodzenia członka, co może przełożyć się na jego motywację i zaangażowanie. Część wynagrodzenia będzie musiała zostać przekazana na konto komornika, a nie członka spółdzielni.

To tyle nt. korzyści z członkostwa, formy udziału i egzekucji komorniczej. Jeśli uznasz ten tekst za wartościowy, zachęcam do jego popularyzacji np. przez kanały społecznościowe. Pamiętaj też, że możesz zaproponować temat jednego z kolejnych wpisów na tym blogu np. komentując wpis poniżej lub korzystając z formularza kontaktowego.

Misz masz, czyli o korzyściach z członkostwa w spółdzielni socjalnej, formie udziału oraz egzekucji komorniczej wobec członka spółdzielni
Oceń ten wpis

Etykiety:

4 komentarze do “Misz masz, czyli o korzyściach z członkostwa w spółdzielni socjalnej, formie udziału oraz egzekucji komorniczej wobec członka spółdzielni”

  1. 21 października 2014 na 22:37 #

    Dzień dobry,
    wiadomo, że każdy członek spółdzielni ma obowiązki ale też prawa. Ma pierwszeństwo w zatrudnieniu, prawo decydowania w sprawach firmy. Jeżeli powstaje konflikt między sp-nią a jej członkiem dotyczący warunków zatrudnienia, to właściwym organem jest PIPracy. A jeżeli ma miejsce dyskryminacja „na polu” spółdzielczym i postępowanie wewnątrzspółdzielcze nie skutkuje?Czy można przywołać zarząd do porządku poprzez skargę do KRSp. albo Związku Lustracyjnego, tak, żeby nie od razu do sądu?
    Ps. Czy każde wypowiedzenie umowy o pracę przez członka spółdzielni skutkuje ustaniem członkostwa?
    A jeżeli członek sp-ni wypowiada z przyczyn leżących po stronie pracodawcy (nakłanianie do popełnienia czynu karalnego?)
    Pozdrawiam serdecznie

    • Waldemar Żbik
      22 października 2014 na 10:36 #

      Dzień dobry,

      Co do Inspekcji Pracy, to jest to raczej ostateczność. Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na Pani pytanie, nie znając szczegółów sprawy. Generalnie nie znam jakiegoś trybu skargi na działalność zarządu do Krajowej Rady Spółdzielczej czy też związku rewizyjnego. Jeśli natomiast działalność spółdzielni wykazuje rażące i uporczywe naruszenia prawa lub postanowień statutu, związek rewizyjny, w którym spółdzielnia jest zrzeszona, może podjąć uchwałę o postawieniu spółdzielni w stan likwidacji (art. 114 par. 1 prawa spółdzielczego).

      Pozostaje też droga sądowa, ale szczegóły będą zależeć od tego, o co tak naprawdę chodzi.

      Odnośnie pytania „Czy każde wypowiedzenie umowy o pracę przez członka spółdzielni skutkuje ustaniem członkostwa?” – zależy to od umowy, na podstawie której członek jest zatrudniony. Jeśli jest to spółdzielcza umowa o pracę, to tryb postępowania jest taki, ze członek wypowiada członkostwo, a wraz z ustaniem członkostwa wygasa spółdzielcza umowa o pracę (art. 186. § 1. prawa spółdzielczego: Spółdzielcza umowa o pracę wygasa z ustaniem członkostwa oraz w wypadkach, w których przepisy prawa pracy przewidują wygaśnięcie umowy o pracę z mocy prawa). Podobny tryb byłby w przypadku zatrudnienia na podstawie umowy zlecenia czy umowy o dzieło (art. 201 par. 2 prawa spółdzielczego).

      Inaczej jest natomiast w przypadku zwykłej umowy o pracę. Tę umowę członek może wypowiedzieć i pozostać dalej członkiem spółdzielni.

      Nie ma przy tym znaczenia z jakich powodów członek chce rozwiązać umowę.

      Zachęcam przede wszystkim do wykorzystania drogi wewnątrzspółdzielczej. Członek spółdzielni zawsze może złożyć skargę na działalność zarządu spółdzielni do rady nadzorczej. Jeśli jest więcej niezadowolonych osób, to można również ten zarząd po prostu zmienić.

      pozdrawiam serdecznie,

  2. 23 października 2014 na 11:49 #

    Nie mamy rady nadzorczej, niezadowolona jest mniejszość. Szanse na zmianę zarządu marne.
    W grę wchodzi mobbing (tak!), dyskryminacja i naruszenie dóbr osobistych, niestety…

    • Waldemar Żbik
      24 października 2014 na 09:50 #

      Zostaje więc skorzystanie z możliwości kodeksu pracy i faktycznie droga sądowa.

      pozdrowienia,

Dodaj komentarz

Zabezpieczenie antyspamowe *