Skończyło się wsparcie pomostowe w spółdzielni socjalnej i co dalej?

Dostałem ostatnio kilka maili od czytelników – członków zarządu spółdzielni socjalnej. Powtarzało się pytanie w rodzaju „co zrobić po skończeniu się wsparcia pomostowego? Jesteśmy na skraju opłacalności, nawet przy niewielkim zatrudnieniu, czy warto dalej prowadzić spółdzielnię socjalną?”. Postanowiłem przyjrzeć się temu tematowi nieco bliżej. 

Na początek wyjaśnienie: skupię się na sytuacjach problemowych. Oczywiście pożądana sytuacja jest taka, że po zakończeniu wsparcia pomostowego spółdzielnia jest w stanie stanąć na własnych nogach i utrzymać się na rynku. Jeśli w Twoim przypadku jest inaczej, chciałbym zaproponować Ci analizę składającą się z 3 podstawowych etapów. Przejdźmy więc do szczegółów…

Po pierwsze, jak jest? Dokładna analiza aktualnej sytuacji spółdzielni socjalnej.

To podstawowe pytanie. Odpowiedź na nie (przynajmniej na podstawowym poziomie) będzie dosyć prosta. Zarząd spółdzielni, po roku działalności, będzie wiedział np.:

  • Jakie są średnie miesięczne przychody spółdzielni? Jakie przychody były w najlepszym i najgorszym miesiącu?
  • Jakie są średnie miesięczne koszty spółdzielni?
  • Na kogo (których członków / pracowników) można liczyć, a z którymi lepiej się rozstać?
  • Jakie mamy zasoby i zalety, które możemy wykorzystywać w prowadzonej działalności?
  • Co nam się nie udało i czego się nauczyliśmy?

Jeśli wejdziemy w szczegóły, już tak łatwo może nie być. Zarząd powinien też ustalić np.:

  • Jakie formy reklamy / marketingu sprawdziły się, a w jakie nie warto już inwestować? (jeśli nie robiliśmy tego na bieżąco, to już musztarda po obiedzie)
  • Jakie czynniki sprawiły, że klienci do nas przyszli? (jeśli nie pytaliśmy ich – w takiej czy innej formie – o to, to też już musztarda po obiedzie)

Po drugie, dlaczego tak jest? Co spowodowało, że Twoja spółdzielnia socjalna znalazła się w takiej sytuacji?

To już jest trudniejsze pytanie.

Jeśli przykładowo mamy za mało klientów, to musimy wrócić do biznes planu (tak, tak, jeśli wyrzuciłeś go do kosza, to warto go teraz poszukać). Być może popełniliśmy błędy na etapie planowania, a być może całkiem zapomnieliśmy o biznes planie i założeniach dot. np. różnych grup klientów i sposobów docierania do nich.

Jeśli zawaliliśmy jakieś zlecenie, to pytanie, z czego to wynikało i czego się przy tej okazji nauczyliśmy.

Czasem jest tak, że biznes idzie w miarę dobrze, ale relacje między członkami spółdzielni są na tyle złe, że ludzie nie chcą już ze sobą pracować. Wówczas odpowiedź na pytanie „dlaczego tak jest” może nam pomóc uzdrowić sytuację, choć z drugiej strony czasem te relacje są na tyle poplątane, a konflikty i napięcia tak nawarstwione, że jedynym wyjściem będzie podziękowanie sobie za współpracę. Jeśli członkowie nie chcą ze sobą pracować, to będzie bardzo trudno zmienić tę postawę przez szkolenia czy doradztwo.

Po trzecie, co zrobić by było lepiej? Jak wyprowadzić spółdzielnię na prostą?

To jest najtrudniejsze pytanie, ale nie odpowiemy sobie na nie wyczerpująco, jeśli nie przeszliśmy dokładnie powyższych dwóch etapów.

Czasem na tym etapie część członków spółdzielni rezygnuje, z innymi trzeba będzie się rozstać w takiej czy innej formie. Pytanie kto zostanie i na kim będzie się mogła oprzeć działalność spółdzielni.

Na pewno musimy skupić się również na aspektach biznesowych. Jeśli nie zwiększymy przychodów i nie zwiększymy etatów / wynagrodzeń, to trudno mówić o skutecznej reintegracji zawodowej i społecznej. Czyli tak naprawdę nie będziemy realizować naszego ustawowego celu.

Poza tym należy się jeszcze rozejrzeć i sprawdzić z czego możemy skorzystać. Być może w grę wejdzie wynajem lokalu na preferencyjnych warunkach od samorządu lub skorzystanie z refundacji składek ZUS. To ostatnie, choć możliwe, to jednak – jeśli nie rozmawialiśmy na ten temat wcześniej z urzędem pracy – jest raczej mało prawdopodobne.

Z drugiej strony możesz skorzystać:

  • z dotacji na przystąpienie do spółdzielni (w tej chwili zostaje Fundusz Pracy i PFRON, w ciągu roku powinny być też dostępne środki unijne) – chodzi oczywiście o przyjęcie nowych członków do spółdzielni,
  • z preferencyjnej pożyczki z TISE dedykowanej dla podmiotów ekonomii społecznej (jeszcze przez kilka miesięcy będzie dostępna).

Polecam Ci również jeden z poprzednich wpisów na blogu pt. jak ratować spółdzielnię

Pytanie „co dalej? walczyć czy się poddać?” pozostaje otwarte. Wrócę jeszcze do niego w jednym z następnych wpisów.

Na dzisiaj to tyle nt. spółdzielni socjalnej w życiu pozaprojektowym. A Ty, jaki masz pomysł na to swoiste „życie po życiu”?

Skończyło się wsparcie pomostowe w spółdzielni socjalnej i co dalej?
Oceń ten wpis

Etykiety:, ,

2 komentarze do “Skończyło się wsparcie pomostowe w spółdzielni socjalnej i co dalej?”

  1. 9 lutego 2015 na 19:45 #

    W przypadku spółdzielni socjalnej w której pracowałem skończyło się jej likwidacją. Nie mieliśmy co prawda wparcia pomostowego bo poleciało ono do Włoch razem z paniami z Urzędu Pracy 🙂 co utrudniło nam strasznie start na początku; zleceń , pracy nie było a koszty wiadomo są zawsze i nie było ich z czego pokrywać po miesiącu płacenia za lokal musieliśmy zrezygnować z niego bo nie zarabialiśmy na koszty utrzymania (czynsz, opłaty). Jedno jest pewne jeśli spółdzielnia powstaje tylko po to aby ktoś kto tworzy takie spółdzielnie miał pracę sam np. przez 2 lata pracując przy projekcie to taka spółdzielnia się nie utrzyma na pewno bo tu nie ważna jest spółdzielnia tylko ci co napisali projekt bo mają z tego kasę i nie ważne czy było wsparcie pomostowe czy nie, przedłuży to tylko o rok istnienie spółdzielni. My wparcia pomostowego nie mieliśmy na pewno jak by było to by było inaczej ale jeśli ktoś po roku traci tego typu wsparcie i nie wie co robić dalej to jedna moja rada jak najszybsza likwidacja to najlepsze rozwiązanie . A dlaczego likwidacja bo jeśli trzeba będzie zatrudnić likwidatora to on za darmo nie zlikwiduje spółdzielni dodatkowo dochodzą koszty lustracji więc póki jest co sprzedać aby pokryć te koszty to nie ma co się gapić a sama likwidacja sama w sobie też trwa sporo czasu . A jak mamy być w spółdzielni i redukować etat do 1/4 czy nawet 1/2 to to na prawde nie ma sensu bo między czasie można jakąś pracę znaleźć i też zarabiać. Pozdrawiam.

    • Waldemar Żbik
      10 lutego 2015 na 15:00 #

      Witam serdecznie,

      Dziękuję za komentarz. Faktycznie dużo zależy od instytucji udzielającej wsparcia oraz samych spółdzielców.

      Skończenie wsparcia pomostowego jest w 100% przewidywalne. Myślenie o tym „co zrobić” w momencie, gdy wsparcie się kończy, to już trochę musztarda po obiedzie i wskazuje, że przespano najważniejszy okres, który należało wykorzystać na rozruch firmy.

      Co do decyzji „walczyć czy likwidować” to dużo zależy od konkretnej sytuacji spółdzielni i osób ją tworzących. Rozwinę nieco temat w jednym z najbliższych wpisów.

      pozdrowienia,

Dodaj komentarz

Zabezpieczenie antyspamowe *