Moje spółdzielcze CREDO

To będzie jeden z bardziej osobistych wpisów. Pierwsza sobota lipca to Międzynarodowy Dzień Spółdzielczości. Pomyślałem, że to dobra okazja, by przyjrzeć się bliżej mojemu podejściu do spółdzielczości i zdefiniować moje spółdzielcze CREDO. Do dzieła.

Poniżej przedstawiam kluczowe punktu:

  1. Moim zdaniem spółdzielnia socjalna nie jest rozwiązaniem dla wszystkich osób bezrobotnych czy niepełnosprawnych. Jeśli widzę, że ryzyko jest zbyt duże, to nie oczekuj ode mnie, że będę się uśmiechał i motywował grupę do założenia spółdzielni. W takiej sytuacji lepszym rozwiązaniem może być założenie spółdzielni socjalnej osób prawnych lub całkowita rezygnacja z założenia spółdzielni.
  2. Wiem, że rozpoczęcie biznesu przez nieprzygotowanych do tego ludzi w nieodpowiednim momencie może być tragiczne w skutkach. Dlatego też: pomagam wybierać przedsięwzięcia, które dobrze rokują oraz pomagam takie przedsięwzięcia rozwijać.
  3. Spółdzielnia socjalna, która prowadzi działalność gospodarczą na pół gwizdka, nigdy nie będzie skutecznie realizować swoich celów. Dlatego w swojej pracy dużo uwagi poświęcam biznesowym aspektom prowadzenia spółdzielni socjalnej.
  4. Spółdzielnia, która będzie tylko przedsiębiorstwem, to zdecydowanie za mało – będzie tylko karykaturą samej siebie. Dlatego w swojej pracy zachęcam spółdzielnie do podejmowania działań dodatkowych (działalności społecznej i oświatowo – kulturalnej oraz w zakresie pożytku publicznego) oraz wypracowania mechanizmów, które zapewnią skuteczny udział członków w podejmowaniu najważniejszych decyzji oraz faktyczną reintegrację zawodową i społeczna.
  5. Tym, co robię zajmuję się profesjonalnie a nie „po godzinach”, dlatego też obok treści zupełnie darmowych, oferuję treści płatne zawierające bardziej zaawansowaną wiedzę i praktyczne rozwiązania.
  6. Wiem, że to co robię może wpływać na życie innych ludzi, dlatego robię wszystko, by swoje zadania wykonywać coraz lepiej. Staram się cały czas uczyć się nowych rzeczy i pytam moich klientów / czytelników, co jest dla nich ważne. Wyciągam wnioski i wdrażam wybrane rozwiązania.
  7. Potrafię przygotować spółdzielnię socjalną do skutecznej działalności na rynku. Mam tutaj duże wyczucie, a przede wszystkim wiem, jak zminimalizować ryzyko. Wiem, jak prowadzić marketing spółdzielni. Na co zwrócić uwagę. Ale to za mało dla sukcesu spółdzielni. Bo nie zrobię tego wszystkiego za spółdzielców. Potrzebuję współpracującego i aktywnego zespołu lub przynajmniej zalążka takiego zespołu. Bez tego nic nie będzie ze spółdzielni. Nie jestem cudotwórcą.
  8. Lubię obserwować, jak spółdzielnia się rozwija i wchodzi na wyższy poziom. Dlatego z przyjemnością pomagam wdrażać działania rozwojowe w istniejących podmiotach np. prowadzenie budżetu organizacji, czy wprowadzenie regulaminu wydatkowania środków z funduszu reintegracyjnego.

To tyle nt. zasad mojej pracy ze spółdzielniami. Jestem bardzo ciekawy Twojego punktu widzenia – czym Ty się kierujesz i co jest dla Ciebie ważne? Zachęcam do komentowania wpisu.

1 komentarz o “Moje spółdzielcze CREDO

  1. Leszek mówi:

    Co do pierwszego punktu; nazwanie pewnych podmiotów spółdzielniami było absolutnym nadużyciem, ponieważ są to zakłady pracy chronionej o charakterze socjalnym. Natomiast w sytuacji gdy niepełnosprawni intelektualnie ale postawni i wygadani urzędnicy zajmują się spółdzielczością, całe szczęście że jest ktoś taki jak ty.

    Pozdrawiam.

    Leszek Smyrski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *