6 kwestii dot. płynności finansowej w spółdzielni socjalnej

Dzisiaj przyjrzymy się płynności finansowej spółdzielni socjalnej. Co ciekawe, większość firm upada nie dlatego, że mają straty, ale właśnie dlatego, że mają kłopoty z płynnością finansową. Jak możemy tego uniknąć w spółdzielni socjalnej?

Płynność finansowa, czyli co?

Najogólniej rzecz ujmując jest to zdolność firmy do regulowania swoich bieżących zobowiązań oraz dokonywania niezbędnych zakupów produktów i usług. Od płynności finansowej będzie więc zależeć czy firma jest w stanie płacić w terminie wynagrodzenia pracownikom, płacić czynsz czy dokonywać zakupów materiałów.

Czy to jest w ogóle problem spółdzielni socjalnej?

Zdecydowanie tak. Powiem więcej: dla spółdzielni socjalnej tym bardziej może to być problem ze względu na większe trudności w dostępie do kapitału. Słyszałeś by jakiś bank dał kredyt spółdzielni rozpoczynającej działalność? O to mi właśnie chodzi. Tym samym w spółdzielni powinniśmy przywiązywać szczególną wagę do przepływów pieniężnych w firmie.

Zysk a płynność finansowa

Co ważne, płynność finansowa jest w dużej mierze kategorią niezależną od wyniku finansowego (zysku / straty na koniec roku). Można bowiem:

  • mieć zysk i mieć problemy z płynnością finansową,
  • mieć stratę i nie mieć problemów z płynnością finansową.

Rozważmy dokładniej pierwszy przypadek. Kiedy w firmie występuje zysk? Pewnie powiesz, że wówczas, gdy przychody są większe od kosztów. I będziesz miał rację. Sęk w tym, że przychód z działalności gospodarczej powstaje nie w momencie wpływu środków pieniężnych, ale z dniem wykonania usługi lub dokonania dostawy produktów. Pokrywa się to z datą sprzedaży na wystawionej przez spółdzielnię fakturze. Tym samym, abstrahując od kosztów, możemy mieć nadwyżkę przychodów nad kosztami (a na koniec roku zysk) i nie mieć pieniędzy, bo np. termin płatności, który daliśmy klientom wynosi 30 dni.

Jednocześnie w tym czasie musimy regulować na bieżąco nasze zobowiązania. Np. pracownikom zapłacić do 10-tego za miesiąc poprzedni, wynajmującemu lokal zapłacić w terminie określonym w umowie, ewentualnie kupić materiały i surowce by firma mogła normalnie funkcjonować. Jeśli nie mamy gotówki, to zostaje nam kupno tychże z odroczonym terminem płatności. Nie zawsze jednak będzie to możliwe. Jak sobie poradzić w takiej sytuacji? O tym już za chwilę. Najpierw warto dowiedzieć się ….

Kto powinien zajmować się płynnością finansową w spółdzielni socjalnej?

Zarząd. Najczęstszy błąd to twierdzenie: „finansami nie będziemy się przejmować, mamy od tego księgową”. Tymczasem utrzymanie płynności finansowej to nie jest problem księgowej, ale całej spółdzielni, w szczególności zarządu. Księgowa zajmuje się prowadzeniem księgowości, ewidencjonowaniem operacji gospodarczych, a nie zarządzaniem płynnością finansową.

Oczywiście, jeśli księgowa jest jednocześnie członkiem zarządu, to można łączyć ze sobą te dwie rzeczy, ale nie jest to wcale oczywiste rozwiązanie (zwłaszcza przy dużej skali działalności, gdzie jedno i drugie będzie wymagało naszej stałej uwagi i czasu). A jeśli zlecimy prowadzenie księgowości na zewnątrz, to biuro rachunkowe nie będzie się przejmować naszą płynnością finansową. Może inaczej: zainteresują się tym pewnie dopiero wtedy, gdy nie zapłacimy jednej czy drugiej faktury za ich usługi.

Moja droga, czyli o zarządzaniu płynnością finansową w Spółdzielni Socjalnej „Szansa i Wsparcie”

W Spółdzielni Socjalnej „Szansa i Wsparcie” miałem dokładnie taką sytuację, jak opisana powyżej. Szpital płacił spółdzielni w terminie 30 dni od wykonania usług. W praktyce oznaczało to, że do 30 lipca otrzymywaliśmy płatność za usługi świadczone w czerwcu. Ze względu na procedury szpitala termin płatności nie podlegał negocjacjom. Tymczasem, wynagrodzenia pracowników, które były głównym kosztem spółdzielni trzeba było zapłacić do 10-tego za miesiąc poprzedni (czyli do 10-tego lipca za czerwiec). Zdecydowaliśmy się więc na najprostsze rozwiązanie, czyli kredyt lub pożyczkę. Rozpoczęły się poszukiwania banku, który udzieliłby spółdzielni kredytu. Jeśli masz podobne działania za sobą, to domyślasz się, że nic z tego nie wyszło. Żaden bank nie zdecydował się na współpracę z nowopowstałą firmą i to dosyć dla banku egzotyczną.

Na szczęście pomogły kontakty i wcześniejsze doświadczenia stowarzyszenia, przy którym powstała spółdzielnia. Skorzystaliśmy więc z pożyczki Polsko Amerykańskiego Funduszu Pożyczkowego Inicjatyw Obywatelskich (PAF PIO). Fundusz ten oferuje m.in. pożyczki operacyjne dla organizacji pozarządowych i podmiotów ekonomii społecznej, w tym spółdzielni socjalnych. W tego rodzaju pożyczkach z PAF PIO związanych z działalności gospodarczą trzeba się liczyć z odsetkami w wysokości 15% w skali roku oraz z opłatą administracyjną w wysokości 1% kapitału pożyczanego. Szczegóły oferty znajdziesz na stronie PAF PIO.

Po ponad pół roku działalności, mając już pozytywną historię kredytową, postanowiliśmy poszukać innych możliwości. Dogadaliśmy się z lokalnym bankiem spółdzielczym, przez co mogliśmy zminimalizować koszty. Ta umowa o kredyt została zabezpieczona cesją praw z umowy między szpitalem a spółdzielnią.

Czy teraz jest więcej możliwości?

Jeśli chodzi o pożyczkę operacyjną, to w tym momencie zainteresowałbym się też ofertą Towarzystwa Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, które specjalizuje się właśnie w sektorze podmiotów ekonomii społecznej.

To tyle na dzisiaj nt. zarządzania płynnością finansową w spółdzielni socjalnej. Kredyt czy pożyczka nie jest oczywiście jedynym rozwiązaniem. Dlatego do tego tematu jeszcze wrócę. Przypominam, że będzie mi bardzo miło, jeśli będziesz popularyzował ten artykuł (i generalne tę stronę). Do tego służą te przyciski poniżej  Zachęcam też do dzielenia się Twoim doświadczeniem.

Oceń ten wpis

Etykiety:, , , , , ,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Zabezpieczenie antyspamowe *